Zima która przyszła nagle – o historii widzianej obcymi oczami.
Maturzyści w Kinie Pionier

Czasem najważniejsze pytania rodzą się w ciemnej sali kinowej, gdzie obraz i cisza mówią więcej niż szkolny podręcznik. Wizyta maturzystów w Kinie Pionier 1907 na filmie pt. „Zima pod znakiem Wrony” (reż. Kasia Adamik), inspirowanym opowiadaniem “Profesor Andrews w Warszawie” Olgi Tokarczuk, była wartościowym spotkaniem z historią, która wciąż domaga się pamięci i zrozumienia.
Zarówno opowiadanie, jak i film to opowieści o Polsce lat 80., ale też o uniwersalnym doświadczaniu bycia „nie u siebie”, o granicach języka i poznania. Nie ma tu łatwych odpowiedzi – zostają raczej pytania, które dojrzewają w ciszy po seansie.
Kameralna projekcja miała szczególne znaczenie. W przededniu egzaminów, które wymagają nie tylko wiedzy, ale też umiejętności interpretacji i odczytywania różnych kodów kulturowych, kontakt z taką formą opowieści jest lekcją uważności – na słowo, obraz i kontekst.
I.K. E.W.K.