I tak się trudno rozstać, czyli o edukacji filmowej, która się nie kończy

Za nami kolejny rok wartościowej, filmowej podróży. Trudno ten ważny czas podsumować. Bo przecież każdy film, obraz, to inne emocje, inne wrażenia, różne przeżycia. Kiedy gaśnie światło i zostajemy zaproszeni do świata na ekranie, robi się wyjątkowo. Ale przecież po wyjściu z sali filmowa opowieść się nie kończy, powstają nowe kadry, piszą się nowe scenariusze, w pracach literackich, plastycznych, w rozmowach. I to jest najfajniejsze.
W tym roku szkolnym w 10 filmowych lekcjach, tradycyjnie prowadzonych przez Krzysztofa Spóra, uczestniczyły różne grupy. Tegoroczne opowieści w kolejności to: „Przesilenie zimowe” – film, który ogrzewa, wzrusza i bawi, wstrząsający dramat „Kafarnaum”, „Johnny”– przypowieść o przyjaźni i miłości do świata i do drugiego człowieka, „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” – historia o frustracji, gniewie i odkupieniu, „Green book” – mądre i piękne kino drogi, dramat psychologiczny „Lot nad kukułczym gniazdem”, „Truman show” – opowieść o świecie, wktórym każdy kadr to iluzja, arcydzieło kina niemego „Brzdąc” i spotkanie z Marjane Satrapi w pełnometrażowym filmie animowanym „Persepolis”.
Rok szkolny się zakończył, ale z filmami się nie rozstajemy, bo przecież już wkrótce festiwal Lato z Muzami i Konkurs Filmowa Młoda Polska. Wtedy też pokażemy nasze „Filmowe zmrużenia”, obrazy i opowieści o tym, co filmowe lekcje w nas pozostawiły, ciąg dalszy filmowych projekcji, w których przecież przeglądamy się jak w lustrze.
I.K. E.W.K.