„…niech gwiazdy biegną do mnie….”

Menu

Przydatne linki

Ach, co to była za noc! Gwiaździsta, pełna blasku, muzyki, radosnej zabawy, przyjaznej atmosfery. Tradycyjny studniówkowy bal odbywający się 1 lutego w II Liceum Ogólnokształcącym zgromadził tłumy. Przybyli goście, absolwenci, przyjaciele, bliscy, znajomi maturzystów i tym razem się nie zawiedli. Studniówkowa uroczystość była pięknym, perfekcyjnie i z rozmachem przygotowanym widowiskiem, a szkolne forum zamieniło się, niczym w baśni, w elegancką, magiczną, świetlistą przestrzeń. Wykonany z przejęciem i atencją polonez zachwycił jak zawsze, a potem było lirycznie, zabawnie, wzruszająco. W części oficjalnej wybrzmiały ważne przemówienia (dyrektora pana Leszka Beceli, zastępcy burmistrza pana Krzysztofa Kolibskiego, przedstawicielki rodziców pani Wiesławy Modrzejewskiej i samych maturzystów) oraz podziękowania: dla dyrekcji szkoły, wychowawców, rodziców i pani Joanny Dzikowskiej. W tej też części występujący wprowadzili w musicalowy nastrój (rewelacyjny taniec Mai Kowalskiej, śpiew Wiktorii Pawłowskiej, Weroniki Kozieł i Kateryny Virych). Część artystyczna to pełne ruchu i tańca musicalowe przedstawienie z Duchem Szkoły w roli głównej (rola życia Julii Dolot!). Słowo, muzykę i ruch dopełniał obraz (był i biało-czarny film szkolnych korytarzy z duchem w tle, i archiwalne materiały z dawnych studniówek, i zdjęcia maturzystów w różnych szkolnych konfiguracjach). Całość zwieńczyło brawurowe wykonanie utworu „Nadszedł czas” z filmu „Król Rozrywki”. Potem jeszcze walc z nauczycielami (do wykonanego na żywo utworu przez Martę Marciniak), finałowa piosenka z lejtmotywem „…niech gwiazdy biegną do mnie!” i prowadzący galę: Wiktoria Pawłowska oraz Jonatan Kasperczak zaprosili na parkiet. Zabawa dla najwytrwalszych trwała prawie do białego rana, a o północy tradycyjnie wszyscy krokiem poloneza ruszyli w taniec szkolnymi korytarzami. Tak piękna uroczystość mogła się odbyć dzięki zaangażowaniu i współpracy dużej grupy ludzi. Nieoceniony jest wkład rodziców, ich praca i troska o każdy szczegół. Tak, „to był naprawdę piękny bal” a „niebo pełne gwiazd”.
I.K.